Dołącz do grona naszych Stałych Klientów, wyróżnianych specjalnymi rabatami, promocjami i prezentami.

Dołącz do grona naszych Stałych Klientów, wyróżnianych specjalnymi rabatami, promocjami i prezentami.

Cały regulamin sklepu internetowego www.Naturativ.pl znajdziesz tu
0
Wyniki konkursu Naturativ&LaMamma cz. II
11.03.2021

Wyniki konkursu Naturativ&LaMamma cz. II

Dziewczyny Drogie, oto druga część Waszych pytań i moich odpowiedzi na nie.

Mam nadzieję, że to, co znajdziecie w tym wpisie, zarówno w odpowiedzi na swoje pytanie, ale też w odpowiedziach na pytania innych dziewczyn, będzie miało dla Was wartość.

 

to_ja_aga_k

Jak odpowiadać na pytania najbliższych dotyczące delikatnych tematów dla kobiety? Mam na myśli tego jak karmi dziecko (kp, mm). Czy dziecko już mówi/chodzi, czy ma ząbek. Jak reagować na absurdalne rady typu: „Nie jedz tego, bo karmisz”, „Okryj dziecko, bo zimno” itp.

 

Och, wiem doskonale o czym mówisz. To bywa trudne, jeśli takie komentarze, nieproszone „dobre rady” i pytania słyszymy od najbliższych. Tutaj kłania się asertywność i stawianie granic. Wiem, że w tym czasie, kiedy dopiero co urodziłyśmy, trudno o taką postawę, za to łatwo o poczucie zranienia i irytację. Warto sobie przygotować kilka takich formułek, które mogą nas ochronić w takich sytuacjach np. Rozumiem, że to pytanie / twój komentarz /rada jest przejawem troski, natomiast dla mnie to trudny czas / nowa rzeczywistość i takie komentarze/ pytania mi nie pomagają. Albo – To są dla mnie delikatne tematy i nie chcę o nich mówić / nie chcę odpowiadać na tak intymne dla mnie pytania – proszę uszanuj to.

 

agnes_monika_racewicz

Moje pytanie dotyczy depresji poporodowej . Jak najlepiej sobie lub komuś pomóc w walce z chorobą i powrócić do normalnego życia ?

 

Myślę, że niezbędna jest konsultacja z psychologiem. Specjalistyczna opieka jest tutaj kluczowa obok oczywiście czułości i wyrozumiałości najbliższych osób. Bardzo ważne, żeby otoczyć kobietę w depresji poporodowej ogromną uważnością. Obserwujmy, jak funkcjonuje, czy to, że mówi, że jest jej lepiej, faktycznie widać w jej funkcjonowaniu. Myślę, że trzeba się bardzo nastawiać na wysłuchanie, bez zaprzeczania tego, co czuje, bez mówienia, że będzie dobrze, że się ułoży, bo tu i teraz kobieta w depresji poporodowej czuje coś zupełnie innego i ważne, żeby dać jej na to przestrzeń.

 

joasiawsneakersach83jmk

W jaki sposób wyjąć tacie zapałki z oczu, żeby dał dziecku chwilę spokoju, a nie był obok 24/7 i ciągle w gotowości, biorąc cały świat na swoje barki, jak nauczyć go odpuścić sobie i żeby pomyślał, że ja też jestem.

 

Myślę, że kluczowa jest spokojna, szczera rozmowa. Po pierwsze o tym, co Ty widzisz – (czyli jak rozumiem, totalne pochłonięcie taty dzieckiem – to jest zjawisko, które istnieje i opisali je Searsowie), po drugie o tym, jak Twój partner widzi siebie w nowej roli i jako partnera tu i teraz. Po trzecie o Waszych potrzebach – co chcielibyście, żeby się zmieniło, czego Wam brakuje, co by Wam pomogło się zbliżyć do siebie.

 

Czy byliście już na randce, odkąd zostaliście rodzicami? Czy macie swoje rytuały jako para? Jeśli nie, warto o to zadbać. Jeśli macie problem z otwartą rozmową, wsłuchaniem się siebie nawzajem i z organizacją randki, to warto skorzystać z konsultacji u terapeuty par. To okazja do wyjścia naprzeciw sobie, rozmowy w bezpiecznych warunkach pod okiem terapeuty, który może pomóc nazwać pewne emocje, oczekiwania, uporządkować to, czego obecnie doświadczacie.

 

kiri_9

Jak pokochać i w pełni zaakceptować swoje ciało, które przez cały okres ciąży oraz porodu i połogu tak bardzo się zmienia? Czy wcześniej należy wykonywać jakieś ćwiczenia/zabiegi medytacyjne lub psychologiczne, by od samego początku się odpowiednio nastawiać?

 

Jeśli byłyśmy fit, a przytyłyśmy kilkanaście, 20, 30 kg w ciąży, to naprawdę rozumiem, że trudno to zaakceptować, bo czujemy się nie w swoim ciele. TO JEST NORMALNE. Chcemy wrócić do swojej formy – TO JEST OK. Szczerze mówiąc uważam, że nie musimy akceptować swojego obecnego ciała w takim rozumieniu – że jest jak jest i trudno. To, co warto zrobić TO:

  • Wziąć sobie do serca słowa Kasey Edwards „Naszym ciałom należy się szacunek za to, co robią, a nie nienawiść za to, jak wyglądają”
  • Przyjąć fakt – że to jest etap przejściowy (piszę dokładnie o swoim etapie przejściowym i pierwszym treningu po połogu w „La Mammie”)
  • Zacząć małymi kroczkami na spokojnie działać w kierunku powrotu do formy.

A jeśli chodzi o inny wygląd piersi, zwiotczałą skórę, rozstępy, „źle” wyglądający brzuch – nad wszystkim w jakimś stopniu możemy pracować same, to kwestia czasu. Być może na niektóre z tych „mankamentów” możemy spojrzeć z czułością – jak na pamiątkę po tym, że byłyśmy w ciąży, dałyśmy życie. Skoro robimy sobie tatuaże, może też warto z czułością spojrzeć na srebrzysty rozstęp albo bliznę po cc właśnie jak na magiczny i absolutnie wyjątkowy tatuaż?

 

falamazing

Jak poradzić sobie z powrotem na rynek pracy po niemalże 1,5 rocznej przerwie? Czy są jakieś sprawdzone sposoby na szybką adaptację?

 

Kiedy zostajemy mamami, praca zawodowa przestaje być głównym naszym obowiązkiem, próbujemy złapać balans między obowiązkami domowymi, rodzinnymi i zawodowymi. I to jest moim zdaniem ogromna zmiana, do której musimy się zaadaptować.

 

Co może być pomocne:

  • zacząć od spotkań online z zespołem z Twojej pracy, żeby wejść w to, co się dzieje w Twojej firmie, w Twoim dziale – to warto zrobić wcześniej, stopniowo, zanim wrócimy całkowicie do pracy
  • można też zadzwonić do szefa, zapytać co się dzieje w firmie, porozmawiać o oczekiwaniach, o obawach, o procesie powrotu do pracy
  • są mamy, które na początku wracają na część etatu i stopniowo zwiększają zakres obowiązków i czasu pracy
  • jeśli jest możliwość pracy częściowo zdalnej, może jest to opcja, którą na start warto rozważyć
  • z pewnością warto też z poziomu organizacji własnego życia i domu podjąć pewne kroki, które ułatwią nam adaptację do bycia pracującą mamą (np. ugotowanie większej ilości posiłków w weekend na kilka dni, żeby nie musieć od razu po pracy, wpadać w wir obowiązków domowych i mieć poczucie, że mamy mało czasu z dzieckiem).

 

klaudddiiii

Ja bym się bardzo chciała dowiedzieć jak radzić sobie ze stresem i niepewnością kiedy wracam do pracy i zostawiam dziecko w żłobku. Wiele razy mówi się o tym jak dzieci potrafią być źle traktowane w takich miejscach. Niestety aby wrócić do pracy było to jedyne możliwe wyjście. Teraz kiedy zostawiam tam córkę, cały dzień zastanawiam się czy nie jest głodna, czy nie płacze, czy dobrze się czuje. Nie wiem jak sobie z tym poradzić.

 

Bardzo Cię rozumiem i wiem, że to zmartwienie wielu mam. Zakładam, że wybrałaś żłobek, wcześniej poznając personel, sprawdzając opinie innych rodziców i to, jakie ta placówka ma podejście, jaki ma  klimat, jak dba o dzieci.

 

Jeśli żłobek wzbudza Twoje zaufanie, to warto o tym pamiętać. Nasze matczyne serca zawsze się martwią o dzieci, kiedy nie ma ich przy nas, natomiast musimy mieć czujność (pytać, rozmawiać z paniami ze żłobka, jak nasze dziecko spędziło dzień, czy płakało, dlaczego, czy i ile zjadło posiłków). Czujność jest ważna, ale do pewnego stopnia musimy zaufać, inaczej będzie nam bardzo ciężko. No i oczywiście kluczowe są nasze rozmowy i obserwowanie naszej pociechy – co opowiada o żłobku, jak się zachowuje, jak się bawi, jaki ma nastrój, kiedy wraca ze żłobka, z jakim nastrojem tam idzie.

 

patts.93

Jak dostrzec najważniejsze cechy kształtującego się charakteru dziecka i nie tłumić ich? Widzę u znajomej że stara się dać dziecku wolność wyboru, prób i błędów i próbuje go słuchać a nie ganić. Jak odpuścić w pewnych sprawach albo spojrzeć bardziej po dziecięcemu? To takie ważne by pozwolić dziecku budować siebie poza utartymi schematami.

 

W wielu książkach psychologicznych dla rodziców, które przeczytałam pada sformułowanie – że kluczowa w byciu rodzicem jest praca nad sobą. Przyjrzenie się sobie, swoim reakcjom na zachowanie dziecka. Jeśli mamy takie poczucie, że coś chcemy w dziecku stłumić, coś ganimy  - to warto się zastanowić – z jakiego powodu to robimy? Być może odzywa się w nas nasze wewnętrzne, niezaopiekowane dziecko.

 

Dziecko nie zna utartych schematów, to my je znamy i je indukujemy w naszym rodzicielstwie, więc warto podjąć pracę ze swoimi przekonaniami dotyczącymi i roli rodzica i bycia dzieckiem. Pracę własną warto wzmocnić konsultacjami z psychologiem.

 

Blogspinka

Jak nauczyć się „odpuszczania” w macierzyństwie i bycia wystarczająco dobrym.

 

Warto zadać sobie pytanie – co znaczy dla mnie bycie wystarczająco dobrym. To naprawdę ma znaczenie, bo ta definicja różni się dla wielu z nas i dobrze mieć odniesienie do siebie, żeby wiedzieć, czy trzymamy kurs, czy może podnosimy sobie poprzeczkę. Np.: Czy wystarczająco dobra będę wtedy, kiedy zrobię codziennie jedno danie na obiad, czy wtedy kiedy zrobię ten obiad, gdy dam radę, a w tzw. międzyczasie skorzystam z zapasów, albo zamówię catering? Czy wystarczająco dobra będę wtedy, kiedy przeczytam jedną książkę wychowawczą w miesiącu, czy wtedy kiedy przeczytam jedno zdanie, które wniesie dużą wartość w moje życie / moje macierzyństwo?

 

Odpuszczania trzeba się nauczyć. Kartka i długopis mogą być w tym pomocne. Warto wypisać sobie całą listę rzeczy, które macie na swoich barkach. Spojrzeć na nią z lotu ptaka i zobaczyć, co jest dla nas najważniejsze i najpilniejsze, czym możemy zająć się później, co możemy oddelegować do zrobienia komuś, a z czego w ogóle na jakiś czas możemy zrezygnować. Takie ćwiczenie porządkuje nam obraz tego, co faktycznie mamy na głowie i pomaga tym zarządzić tak, abyśmy nie czuły się przeciążone.

 

 

Dziękuję Wam raz jeszcze.

Z czułością,

Joanna Stopyra-Fiedorowicz, autorka książki „La Mamma”, psycholożka społeczna, pr-owiec przedsiębiorczych kobiet


 

Rabat -10% na zakupy!