Dołącz do grona naszych Stałych Klientów, wyróżnianych specjalnymi rabatami, promocjami i prezentami.

Dołącz do grona naszych Stałych Klientów, wyróżnianych specjalnymi rabatami, promocjami i prezentami.

Cały regulamin sklepu internetowego www.Naturativ.pl znajdziesz tu
0
Kosmetyki naturalne gdy stres odbija się na naszej cerze?
24.10.2019

Kosmetyki naturalne gdy stres odbija się na naszej cerze?

Praktykuję jogę już od 15 lat pod okiem różnych nauczycieli i ostatnio zwróciłam uwagę, że nie znam nauczyciela czy nauczycielki jogi z tzw. problematyczną skórą. Jako kosmetyczka, która zawsze podświadomie patrzy na skórę z pewnością bym zwróciła uwagę. A ich cery są czyste, gładkie, świetliste i takie spokojne… Zastanawiałam się dlaczego? Według mnie odpowiedzią jest nie jeden czynnik tylko styl życia czyli duża uważność i samoświadomość własnego organizmu, zdrowa dieta (często wegetariańska czy wegańska), spokój umysłu oraz prosta, naturalna i nieskomplikowana pielęgnacja. Pielęgnacja, która wspiera, a nie przeszkadza. Przecież żyją tak, jak większość nas, w dużych miastach gdzie, tak jak inni, są narażeni na szkodliwe działanie stresu miejskiego z całym tym zgiełkiem, hałasem, światłami, ruchem ulicznym, korkami itd.  Ale z jedną małą, ale jakże istotną różnicą - oni nie gonią za życiem, oni po prostu żyją.

 

Niestety nie każdy ma rozwiniętą świadomość, nie każdy jest uważny. Większość z nas ciągle uczy się jak cieszyć się pełnią życia. Dopóki nie posiądziemy tej umiejętności warto po prostu zwolnić, po trudnych i intensywnych chwilach pozwolić sobie na chwilę oddechu i odrobinę relaksu. Bo żyjemy w trudnych czasach, które sami sobie zafundowaliśmy: w stresie, że wypadniemy z obiegu, że coś przegapimy, w ciągłym pośpiechu, jemy szybko i byle co, większość czasu spędzamy przed ekranem (komputera, tabletu, telefonu czy telewizora), za biurkiem, na kanapie lub za kierownicą. Czy warto tak spędzić życie? Nie! Zanim nauczysz się żyć pełnią życia, zacznij swoją podróż od małych kroczków. I ciesz się swoimi małymi sukcesami. Bo małe rzeczy robią wielką różnicę.

 

 

Krok 1: Ruch, wysiłek fizyczny – ważne, żeby od czegoś zacząć i cieszyć się tym.

 

Przede wszystkim, ważne jest, aby znaleźć sobie jakąś formę ruchu, która będzie nam sprawiać przyjemność i dzięki której będziemy mogli się zresetować. Dla jednych będzie to spacer po parku czy lesie, a dla innych trening na siłowni, joga, jazda na rowerze. Nie będę dzisiaj rozważać czy warto uprawiać jakąkolwiek aktywność fizyczną na „świeżym” powietrzu, czy jednak ze względu na zanieczyszczenia powietrza i smog lepiej w pomieszczeniu.  Jednak to, że mądra aktywność fizyczna jest nam niezbędna, jest pewne. Pamiętam jak kiedyś spotkałam grupę kobiet, które wyszły z zajęć jogi. Zaczęłyśmy rozmawiać i jedna z pań pokazała na inną mówiąc, „ona ma 70 lat i staje na głowie”. I na to, owa pani się odwróciła i powiedziała: ”To nie chodzi o to, żeby stawać na głowie, ale żeby na starość móc sobie buty samemu zawiązać”. I takie właśnie mam podejście do aktywności fizycznej. Ruch jest bardzo ważny, ponieważ zapewnia nam reset, poprawia sprawność fizyczną, pomaga dostarczyć komórkom tlen i substancje odżywcze, obniża poziom kortyzolu – hormonu stresu, a w wyniku nasilonego procesu pocenia wspomaga usuwanie toksyn. Warto zatem pamiętać, żeby przed wysiłkiem zmyć jednak makijaż, aby ułatwić skórze oczyszczanie.

 

Bez względu na to, na co się zdecydujesz, najważniejsza jest systematyczność. To może być krótki spacer lub godzinny trening. Sama lub z koleżanką, która pomoże się zmobilizować. Ważne, żeby od czegoś zacząć i cieszyć się tym. I bez względu na to co wybierzesz, każda z tych czynności spowoduje, że zaczniesz lepiej oddychać. A oddech to życie, to energia. Niestety jak zauważył Alexander Lowen wielu ludzi nie jest w stanie oddychać swobodnie i głęboko, ponieważ oddychanie wzbudza emocje, a ludzie się ich boją. Wstrzymujemy oddech, żeby powstrzymać emocje takie jak złość, agresja, powstrzymać płacz i krzyk. A oddech to podstawa. Ale taki pełen, głęboki, całą klatką piersiową, aż do brzucha. Oddech dotlenia, odstresowuje i „rozpuszcza” napięcia. Jak pisze Adam Romantowski (https://jogafoksal.pl/blog/joga-pranayama/): „Źródłem wielu chorób i różnego rodzaju zaburzeń psychicznych możne być nieprawidłowy oddech. Mogą pojawić się niedobory energii życiowej lub zaburzenie jej przepływu w organizmie.” Trzeba oddychać. Ja polecam naukę na zajęciach jogi, bo nie ma jogi bez oddechu. Można próbować samemu. Alexander Lowen wyjaśnia jak powinien wyglądać prawidłowy oddech i z uważnością możemy oddychać wg jego wskazówek: „Wdech rozpoczyna się wzdęciem jamy brzusznej. Przepona kurczy się, a mięśnie brzucha rozluźniają. Następnie ta fala ekspansji przemieszcza się w górę, obejmując klatkę piersiową, a nie urywa się w talii, jak u ludzi z zaburzeniami. Przy wydechu najpierw opada pierś i ta reakcja rozprzestrzenia się w dół, do miednicy.” Spróbuj tak: otwórz barki, schowaj łopatki opuść ramiona i oddychaj. Oddychaj pełną piersią. Tak jak w letni poranek nad jeziorem, w lesie, nad morzem, w górach… kiedy wystawiasz twarz do słońca i otwierasz się na nadchodzący dzień.

 

 

Krok 2: Zróżnicowana dieta bogata w antyoksydanty

 

Jesteś tym co jesz, dlatego tak ważna jest dieta. Mówiąc o diecie mam na myśli styl życia, a nie przykładowe 4 tygodnie, podczas których coś  jemy lub czegoś nie jemy. To co jemy powinno być różnorodne, a we współczesnym świecie, w którym atakują nas zanieczyszczenia, smog, stres oraz idące za tym wolne rodniki bardzo istotne jest, aby dieta była bogata w antyoksydanty. Nie tylko jesienią czy w zimie. Przez cały rok, ponieważ antyoksydanty pomagają naszemu organizmowi, w tym także skórze, uruchomić procesy naprawcze i spowolnić procesy starzenia. Magazyn Journal of Skin Cancer opublikował w 2015 r. informację, że antyoksydanty, a w szczególności te dostarczane z pożywieniem, zapobiegają uszkodzeniom DNA związanym z działaniem wolnych rodników i rozwojowi nowotworów powstających na skutek promieniowania UV (Whitney Bowe - Ukryte źródło piękna).

 

W diecie zatem nie może zatem zabraknąć witamin A, E i C, likopenu, cynku, selenu, polifenoli. Bogatym źródłem antyoksydantów są m.in. zielone warzywa, czerwona papryka, pomidory, migdały, orzechy, pełne ziarna, nasiona dyni i słonecznika, oliwki, awokado,  pomarańcze, jabłka.

 

Zadbaj o siebie od rana. Po przebudzeniu, najlepiej około pół godziny przed śniadaniem, wypij szklankę ciepłej wody z sokiem z połowy cytryny, która jest bogata w witaminę C i flawonoidy – przeciwutleniacze chroniące DNA i białka komórek przed spustoszeniami spowodowanymi przez wolne rodniki. Korzyści jest jednak dużo więcej. Przede wszystkim regularne picie wody z cytryną zapewnia odpowiednie nawilżenie organizmu, a co za tym idzie lepszą pamięć i koncentrację oraz... ładniejszą skórę. Odpowiednie nawilżenie ułatwia również oczyszczanie organizmu z toksyn, zarówno przez nerki, skórę jak i układ limfatyczny. Szklanka wody z cytryną wypita na czczo zapewnia uczucie sytości i zmniejsza apetyt podczas śniadania, a duża ilość płynów w układzie pokarmowym będzie ułatwiać przesuwanie się pożywienia. Dodatkowo sok z cytryny stymuluje wydzielanie żółci, która jest niezbędna do trawienia tłuszczów. Do tego wszystkiego cytryna ma właściwości odkwaszające dzięki czemu pomaga przywrócić i utrzymać prawidłową równowagę kwasowo-zasadową organizmu. Zatem dzięki porannej szklance wody z cytryną walka ze zbędnym kilogramami stanie się łatwiejsza, skóra ładniejsza, a organizm zdrowszy.

 

Pomysł na zdrowe śniadanie pełne antyoksydantów.   Jeśli masz mało czasu to w 5 minut przygotuj owsiankę: zalej drobne płatki owsiane wrzątkiem, dodaj do nich starte jabłko, cynamon, migdały, na wierzchu posyp malinami lub borówkami. Dla bardziej wymagających można dodać nasiona chia – polecam je najpierw zmielić, ponieważ wtedy lepiej się trawią i szybciej wchłaniają.     Albo w 2 minuty przygotuj na śniadanie pełnoziarnistą kromkę chleba z połówką awokado i plastrem pomidora? To może być też Twoje drugie śniadanie. Świeżo wyciskany sok z pomarańczy i kilka orzechów to świetna przegryzka lub drugie śniadanie. Patrząc na osoby, które dbają o prawidłową dietę, nie mam wątpliwości, że skóra zawsze prawdę powie. Skóra nie tylko chroni nas przed czynnikami zewnętrznymi, ale też jest obrazem tego, co dzieje się wewnątrz organizmu. Zwróć uwagę, że osoby, które odżywiają się prawidłowo mają promienną cerę.

 

Krok 3: Pielęgnacja

 

Pielęgnacja powinna nam sprawiać przyjemność, być jednym ze sposobów na relaks. Relaks, który przynosi dodatkowe korzyści w postaci zadbanej cery.

 

Jak wiemy podstawowym zadaniem skóry jest funkcja ochronna. Jest ona stale atakowana przez promieniowanie UV i zanieczyszczenia. Prowadzi to do nadmiernego powstawania wolnych rodników i uszkodzeń DNA, kolagenu i błon komórkowych. Zatem okazuje się, że w pielęgnacji najważniejsza, czy też pierwotna, staje się ochrona i walka z wolnymi rodnikami. Jak pisze dr Whitney Bowe „nowe dowody naukowe sugerują, że wolne rodniki i stres oksydacyjny odgrywają pewną rolę w powstawaniu trądziku. Udokumentowano, że u osób z tą chorobą skóry występują niższe poziomy antyoksydantów komórkowych i liczne markery oksydacyjnych uszkodzeń. [...] Jedna z teorii głosi, że wolne rodniki niszczą naturalne tłuszcze skóry (sebum), uruchamiając kaskadę procesów zapalnych.” Idealnym rozwiązaniem są więc kosmetyki antyoksydacyjne.

 

Każda pielęgnacja zaczyna się od oczyszczania – to jest pierwszy podstawowy krok. Za mocne, zbyt agresywne lub niedokładne oczyszczanie może prowadzić do różnych zaburzeń funkcji skóry, jak np. wysuszenie, zanieczyszczenia, podrażnienia. Niestety zazwyczaj właśnie oczyszczanie jest traktowane przez nas po macoszemu. A powinno być staranne, dokładne, a przy tym delikatne. Z samego mycia twarzy również można zrobić drobny rytuał. Nabierz ciepłą wodę do umywalki i dodaj 2-3 krople olejku eterycznego z lawendy lub bergamotki. Zanurz w wodzie mały ręczniczek, myjkę frote czy kawałek miękkiego materiału, wyciśnij, a następnie przyłóż na kilka sekund taki ciepły kompres do twarzy. Powtórz tę czynność jeszcze raz. Następnie nałóż mleczko do oczyszczania na opuszki palców, rozprowadź na skórze i delikatnymi, kolistymi ruchami rozpuść makijaż i zanieczyszczenia. Masuj skórę najlżej jak potrafisz, niech Twoje Palce ślizgają się po skórze, ponieważ zanieczyszczenia musimy rozpuścić, a nie wmasować w skórę. Następnie zetrzyj wszystko za pomocą celulozowych gąbek kosmetycznych.  Jeśli miałaś mocny makijaż, czynność należy powtórzyć 2-3 razy, aż makijaż zostanie całkowicie zmyty. Jeżeli nie masz czasu na taki mini rytuał, nałóż mleczko na wilgotne opuszki palców i dalej postępuj tak samo.  Jednak dodanie tak prostej rzeczy jak ciepłe aromatyczne kompresy ma zaskakująco korzystne działanie na skórę, dla której jest to wspaniały relaks. Na zakończenie mycia dobrze jest opłukać twarz chłodną wodą. Po umyciu skóry kończymy fazę oczyszczania za pomocą toniku. Jeśli tonik jest w spray’u zdecydowanie polecam tę formę aplikacji – rozpyl na skórę, a następnie delikatnie przyłóż dłonie do twarzy, wpracowując tonik do skóry. Będzie on wtedy takim dodatkowym kompresem nawilżającym. Na zakończenie na lekko wilgotną skórę nałóż krem pielęgnacyjny tak, żeby nie rozciągać skóry. Najlepiej nałóż krem na opuszki palców i lekko rozetrzyj (pamiętając, że jest to krem na twarz, a nie do rąk), a następnie spokojnie rozprowadź od środka twarzy do boków, nie zapominając o szyi. Zgodnie ze „starą zasadą farmaceutyczną” krem należy nakładać do 4 minut po oczyszczeniu skóry, nie później. Wówczas jego działanie jest dużo skuteczniejsze. Dla niedowiarków polecam wykonanie testu na dłoniach: na jedną dłoń nałóż sam krem, a na drugą nałóż najpierw tonik i potem krem. Porównaj dłonie po ok. 30 minutach, a zobaczysz, że skóra na drugiej dłoni będzie wyglądała lepiej.

 

Ten cały rytuał trwa zaledwie kilka minut. Kilka minut tylko dla Ciebie. To naprawdę nie jest dużo. Jak mówiła jedna z moich trenerek „polub swoją skórę”. Jeśli nie masz czasu na kompresy rano, zrób je wieczorem, a najlepiej zaraz po powrocie do domu.

 

Mleczko, tonik i krem to jest absolutne „must have”, bez którego nie możemy mówić o jakiejkolwiek pielęgnacji. Oczywiście jeśli skóra ma dodatkowe potrzeby trzeba sięgnąć po specjalistyczne produkty o ukierunkowanym działaniu. Polecam wtedy serum, które nakładamy na tonik, pod krem. W pielęgnacji Naturativ połączenie https://www.naturativ.pl/sklep/k-1-twarz/s-3-aox-360/z wybranym https://www.naturativ.pl/sklep/k-1-twarz/p-2-serum/da nam kompleksową pielęgnację antyoksydacyjną uzupełnioną o to, co w danym momencie potrzebuje nasza skóra – dodatkowe nawilżenie, łagodzenie, działanie przeciwtrądzikowe, zapobiegające zaczerwienieniom lub starzeniu. A jeśli uda Ci się wygospodarować ekstra czas dla siebie, to polecam raz na tydzień lub dwa nałożyćhttps://www.naturativ.pl/sklep/p-542-maska-360aox-kojaco-liftingujaca/. Jestem zwolenniczką stosowania kosmetyków w seriach, ponieważ wówczas zapewniamy skórze kompleksowe działanie. W pielęgnacji antyoksydacyjnej na szczególną uwagę zasługują takie składniki jak: olej z pestek winogron, ekstrakty z liści miłorzębu, korzenia lukrecji, cytryny, kwiatów kocanki. W kremach na noc i na dzień https://www.naturativ.pl/sklep/k-1-twarz/s-1-zapobieganie/ i ttps://www.naturativ.pl/sklep/k-1-twarz/s-2-naprawianie/również znajdziemy składniki o działaniu antyoksydacyjnym (np. hydrolizat ze skórki pomidora, ekstrakt smocza krew, ekstrakt z korzenia tarczycy bajkalskiej, BIO olej arganowy, wosk z otrębów ryżowych, masło kakaowe, naturalna witamina E z nasion soi), jednak jako kompozycja składników te produkty mają przed wszystkim działanie wygładzające, ujędrniające, uelastyczniające. Nie może być pielęgnacji przeciwstarzeniowej bez składników antyoksydacyjnych, ale stanowią one uzupełnienie formuły.  Niektórzy patrzą na każdy ze składników z osobna, ale tak naprawdę ważna jest cała kompozycja, ponieważ to ona, w takiej, a nie innej formule, ma działanie o jakim mówi producent. Wiele razy na prośbę swoich klientek pytałam producentów „co w danym kosmetyku tak pachnie lub co tutaj działa”, i zawsze otrzymywałam jedną odpowiedź: „kompozycja składników”. Więc przestałam pytać i zastanowiłam się nad tym. Poszczególne składniki z osobna mogą mieć określone właściwości, ale jako kompleks, w określonych stężeniach istotne staje się inne działanie. Dlatego zawsze czytam co producent napisał i sięgam wyłącznie po kosmetyki producentów, którym ufam.

 

Kinga Czernichowska

Shimaya - Gabinet Kosmetyki Naturalnej

Rabat -20% na pierwsze zakupy!